Lipa przy Werandzie
- Gatunek
- lipa
- Gdzie rośnie
- ul. Kościelna
- Status
- Kandydat
Za restauracją Weranda, trochę na uboczu od ulicy Jana Pawła II, rośnie lipa.
Nie stoi przy głównej alei. Nie prowadzą do niej drogowskazy. Większość przechodniów prawdopodobnie mija ją bez zastanowienia, nie pytając, jak długo już tutaj jest i ile zdążyła zobaczyć.
Lipa jest częścią tej historii.
Czy lipa za Werandą pamięta tamte lata?
Nie wiemy.
Być może nie jest aż tak stara. Być może jednak jej korzenie sięgają czasów, o których współczesna Podkowa opowiada już tylko w rodzinnych wspomnieniach i starych fotografiach.
Można sobie wyobrazić, jak wyglądało to miejsce, kiedy była młoda.
Lipa rosła powoli.
Wiosną rozwijała liście, latem dawała cień, jesienią złociła się, a zimą trwała naga i cicha, czekając na kolejną wiosnę.
Człowiek w tym czasie nieustannie coś zmieniał.
Budował domy. Wytyczał drogi. Sadził ogrody. Nadawał miejscom nowe nazwy. Pojawiały się samochody, sklepy, szkoły, kolejne pokolenia mieszkańców.
A drzewo?
Drzewo trwało.
Może widziało dzieci wracające ze szkoły. Może pamiętało sąsiadów rozmawiających przez płot i letników przyjeżdżających z Warszawy. Może słyszało odgłosy wojny, a później pierwsze oznaki powracającej codzienności.
Nie wiemy.
Drzewa nie opowiadają swoich historii.
Każdy słój jest zapisem jednego roku. Suszy i deszczu. Mrozu i upału. Dobrego sezonu i czasu, kiedy było trudniej. W pniu zapisuje się klimat, którego człowiek często już nie pamięta.
Może właśnie dlatego stare drzewo jest czymś więcej niż elementem krajobrazu.
Jest pamięcią miejsca.
Podkowa Leśna dobrze rozumie tę pamięć. Jej charakter tworzą nie tylko wille i ulice, ale przede wszystkim drzewa. Lipy, dęby, sosny, brzozy i buki są częścią miasta równie ważną jak jego architektura.
Niektóre pamiętają więcej niż jedno pokolenie.
Lipa za Werandą jest jednym z takich drzew.
Nie wiadomo, kto ją posadził. Nie wiadomo, czy zrobił to z myślą o przyszłych pokoleniach, czy po prostu posadził drzewo, które miało rosnąć. Nie wiadomo też, kto pierwszy usiadł w jej cieniu.
Komentarz Komisji
Niestety, Komisji nie udało się zidentyfikować zgłoszonego drzewa.
