Kandydaci

Lipa druga na placyku zabaw

Gatunek
Lipa drobnolistna (Tilia cordata Mill.)
Gdzie rośnie
ul. Akacjowa
Współrzędne
52.12158, 20.72757
Status
Finalista

Druga z lip na placyku zabaw dla dzieci. Druga "siostra opiekunka" – tak je nazwałam w czasie, kiedy wędrowałam z małą córeczką niemal codziennie w ich kierunku. Piękniejsza, ale z boku. Dawała cień, chroniła przed deszczem i dawała wytchnienie matkom. Z jej perspektywy widać dokładnie placyk i dzieci. Maluchy w wózkach miały tu świetną drzemkę.

/***/

W uzupełnieniu zgłoszenia dokonanego przez inną osobę "drugiej lipy przy placyku zabaw" (poprawnie powinno być na terenie Ogrodu Matki i Dziecka – nazwa nadana przez Księdza Kantorskiego, albo za jego czasów) chciałbym dodać ciekawą informację dotyczącą tej lipy. W roku 2007 lub 2008 (jednym z tych dwu) w trakcie dużej wichury drzewo to pod wpływem nacisku rozległych i daleko siegających konarów – pękło od góry w ten sposób, że część gałęzi i część pnia (od góry) odchyliła się w kierunku Modrzewiowej a częśc w kierunku kościoła. Od góry samego pnia powstało pęknięcie o szerokości na ok. 1-2 cm sięgające 1/4 wysokości drzewa licząc od góry. Wezwani przez burmistrza Andrzeja Kościelnego strażacy obcięli długie poziome konary (ślady widać do dzisiaj – widzimy liczne kikuty) i w ten sposób odbarczone drzewo zmniejszyło nieco szerokość tego pęknięcia, ale szczelina nie zamknęła się. Istniało ryzyko, że kolejna wichura może spowodować, że pęknięcie się pogłębi i gałęzie spadną na bawiące się pod spodem dzieci i ich opiekunów. Mimo namów ze strony strażaków oraz części mieszkańców aby awaryjnie wyciąć całe drzewo które wyraźnie zagrażało ludziom, burmistrz Kościelny zdecydował, że tak piękne drzewo trzeba ratować i dać mu szansę. Podjął odważną decyzję, że bierze odpowiedzialność za ewentualne wypadki pod drzewem i po dalszym podcięciu gałęzi drzewo pozostało tylko pod pilną obserwacją urzędu miasta. Podjęcie osobistego ryzyka przez burmistrza opłaciło się nam mieszkańcom. Z roku na rok szczelina zamykała sie i zrastała i dziś nie ma po niej śladu, jedynie na korze można odczytać jak przebiegała. Można metaforycznie powiedzieć, że drzewo dostało drugie życie i pieknie je wykorzystuje ku satysfakcji Andrzeja Kościelnego oraz mieszkańców. To niezwykle pozytywne. Ale pamiętajmy, że stan i wiek drzew pomnikowych pogarsza się/pogłębia i nie należy w przyszłości automatycznie podejmować podobnego ryzyka. Drzewa są o dalszych 20 lat starsze, a na szali jest życie ludzkie.

Komentarz Komisji

Jest to kandydatura powstała z dwóch niezależnych zgłoszeń.

Głosowanie

Głosujemy na liście finalistów, wybierając 3 drzewa.

Wybieram to drzewo